9 tydzień – relacja

Gdyby podzielić rejs na etapy, to przecięcie równika byłoby na pewno zakończeniem któregoś z nich. Jednak w przypadku tego rejsu, trasę, którą pokonaliśmy z Perłą do tej pory, przyjdzie nam przepłynąć jeszcze raz. Za kilka miesięcy. Po takim odkryciu, nie żegnam się z równikiem, a jedynie mówię mu do zobaczenia za około 7 miesięcy.

Czytaj więcej...
Dzień 82

08.09.16 (Dzień 82) Dzisiejszy dzień trzeba zaliczyć do słonecznych. Choć upał z każdą chwilą coraz lżejszy, to jest bardzo przyjemnie. Po kilku dniach z temperaturą w okolicach 14 stopni dochodzę do wniosku, że zdecydowanie bardziej podoba mi się taka pogoda niż tropiki. Na pewno zatęsknię za upałami tropików, ale na razie jest bardzo miło dookoła.

Czytaj więcej...
Dzień 80

06.09.16 (Dzień 80) W 80 dni dookoła świata! Zastanawiam się w którym roku została napisana książka pod tym tytułem? Kiedy by to nie było, to moja metoda zdecydowanie nawiązuje do wcześniejszych czasów. No nie udało się.

Czytaj więcej...
Dzień 78

04.09.16 (Dzień 78) Po chwilowych brakach w dostawie internetu, wracam z moją oceaniczną telenowelą. Tak chyba można nazwać mój rejs dookoła świata w odcinkach. Jeden dzień to jeden odcinek. Dosłownie, jak w mojej ulubionej

Czytaj więcej...
Tydzień 8 – relacja

Dzień 51 Wbrew pozorom, które buduje kilka zdjęć zrobionych w trakcie sprzątania, mam wielką chęć utrzymywania porządku na jachcie. Chciałbym wrócić do Polski na łódce nieodbiegającej czystością od stanu z dnia wypłynięcia.

Czytaj więcej...
Refowanie grota na małym jachcie – film

Niestety ze względu na silny wiatr dźwięk nie jest najlepszy. Poniżej opis: Refowanie grota na małym jachcie Kiedy powierzchnia grota jest niewielka, tak jak na Perle (12 m2) najbezpieczniejszym sposobem refowania w jedną osobę jest stanięcie w dryfie. Przede wszystkim dlatego, że jakie warunki by nie panowały, łódka zawsze łagodniej pracuje na fali. Jest też […]

Czytaj więcej...
Dzień 65

Snujemy się od rana. W sumie to już od 4 dni nie mogę przekroczyć 100 mil na dobę. Rano ciężko było już nawet płynąć powyżej 3 węzłów i za często pojawiała się 2 we wskazaniach prędkości.

Czytaj więcej...
Dzień 64

Powoli ocean zmienia oblicze. Wczoraj swoje harce rozpoczeły szkwały. Krótkie, bo trwające do godziny, ale jak już jakiś postanowi przejść nad łódką, to z 15 węzłów robi 30-35. Przy czym nie pada deszcz.

Czytaj więcej...
Tydzień czwarty

24 dnia rejsu jestem na Atlantyku i jest po prostu pięknie. Woda ma lazurowy kolor. Jest krystalicznie czysta. Nie ma znaczenia czy dzień pochmurny, czy pełen słońca. Kolor atlantyckiej wody powala. Do tego wszystkiego znalazłem się na Atlantyku w momencie gdy księżyc zbliżał się do pełni, więc nocą jest równie magicznie.

Czytaj więcej...
37 lat temu i dzisiaj

37 lat temu i dzisiaj. Taka sytuacja! Przy okazji pozdrowienia dla Kapitana Statku Linda Oldendorff, za miłe słowa i pytanie czy czegoś mi nie potrzeba. Niby nie jestem na końcu świata, a jak dobrze jest usłyszeć polski głos na morzu 🙂

Czytaj więcej...