Dzień 107

03.10.16 (Dzień 107) Walka o utrzymanie pozycji trwa dalej! Z reguły staram się pisać co u mnie pod wieczór, ale dzisiaj kilka słów z rana. Tak żeby rozwiać wątpliwości co do moich dzikich manewrów. W nocy rozwiało się do 40 węzłów. Oczywiście pod wiatr. Od razu przypomniało mi się Morze Północne i Kanał Angielski.

Czytaj więcej...
Dzień 106

02.10.16 (Dzień 106) Nowy miesiąc, nowy ocean, nowe ubranie dla Mariana! Wczoraj nad ranem udało się przeciąć południk Przylądka Igielnego: 20 E To miejsce traktuję jako granicę pomiędzy oceanem Atlantyckim i Indyjskim. Nie pisałem wczoraj, jak się sprawy mają, bo miałem obawy, czy oby na długo wpłynęliśmy na ten Ocean

Czytaj więcej...
100!

26.09.16 Studniówka Tradycyjnie studniówka powinna być uczczona jakąś imprezą. Tańce, hulańce, swawole… z tego wszystkiego były jedynie tańce.. na dziobie, zmieniając co chwila żagle na mniejsze. Po dwudniowej flaucie i staniu w miejscu, ciśnienie w końcu zaczęło spadać.

Czytaj więcej...
Dzień 97

Wiosna na całego! Od rana postawiłem z przodu po kolei wszystkie duże żagle. W końcu jednak ruszyliśmy trochę z miejsca i nadrabiam szerokość na południe, gdzie wiatry dużo bardziej łaskawe.

Czytaj więcej...
Dzień 96

22.09.16 (Dzień 96) Neptun postanowił, że 96 dzień na morzu będzie dniem straconym w zdobywaniu mil. Cisza jakiej dawno nie było. Od rana żagle zrzucone, szkoda ich na tłuczenie się z burty na burtę. Nie będzie to jednak dzień stracony na Perle! Tak postanowiłem otwierając oczy i przecierając je ze zdumienia. Czy ja aby na […]

Czytaj więcej...
Dzień 94

20.09.2016 (Dzień 94) Cały czas zbliżamy się do osławionego Przylądka Dobrej Nadziei. Mnie jednak bardziej interesuje Igielny, który jest najbardziej na południe wysuniętym krańcem Afryki. Czym bliżej tego milowego kroku, tym buduje się ciekawość i napięcie jak to będzie pod tą Afryką i dalej na Indyjskim. Emocje emocjami, ale wypadałoby się lepiej zapoznać z przeciwnikiem, […]

Czytaj więcej...
Dzień 91

17.09.16 (Dzień 91) Dzisiaj od rana czar wspomnień na pokładzie. Wyciągnąłem, specjalnie na tę okazję zabraną, kurtkę z Bitwy o Gotland z zeszłego roku! To już jutro o 1200 z Mariny Delphia Yachts w Górkach zachodnich wystartuje 25 żeglarzy, żeby rozegrać bitwę o wielkie, ciężkie, ze stali odpornej na słoną wodę trofeum przechodnie.

Czytaj więcej...
Dzień 88

14.09.16 (Dzień 88) Do Przylądka Agulhas, najdalej na południe wysuniętego krańca Afryki, 1279 mil. Po woli zbliżamy się do tego osławionego miejsca. Tym czasem za oknem temperatura spada i utrzymuje się już na poziomie 10 stopni. Piecyka nie używam bo trochę chlapie, więc komin sprzątnięty.

Czytaj więcej...
Dzień 86

12.09.16 (Dzień 86) Wczoraj po południu, przy niedzieli stwierdziłem, że można by było coś zmienić w ożaglowaniu Perły. Od kilku dni płyniemy na małym grocie, specjalnie przygotowanym na południe (mniejszy i mocniejszy według pomysłu Pana Janusza Maderskiego, który bardzo pomógł mi, określając założenia takielunku i ożaglowania Perły) i foku marszowym.

Czytaj więcej...
Dzień 84

10.09.16 (Dzień 84) Dzisiaj od rana święto. Po kilku dniach udręki z wiatrem w dziób nad ranem odkręciło. Wydaje się, że jestem w dobrym miejscu i załapałem się na granicę niżu, gdzie wiatr powinien utrzymywać się w granicach 20-25 węzłów. W zestawieniu z kierunkiem NE jedziemy tam gdzie chcemy, a do Afryki zostało 1760 mil […]

Czytaj więcej...